Wiesław Szymański - Krwawiący widzeniami mózg - Twórczość 1967 r.

Przedwojenna lirykę S. Piętaka wyznaczają trzy płaszczyzny. Dwie pierwsze są pokrewne – to szereg motywów obsesyjnych („mózg”, „krew”, „sen”) i szereg obsesyjnych tematów („gorączka”, „dzieciństwo”, „głód”, „miłość”). Płaszczyzna trzecia jest natomiast obrazowanie, które m.in. pozwoli ukazać do jakiego kontekstu literackiego odwoływała się liryka Piętaka. Usprawiedliwić jeszcze należy samo określenie „obsesyjności” dlatego, że wymienione motywy występują w każdym wierszu Piętaka, często po kilka razy (SA wypadki, że i po kilkanaście). Świadczy to nazbyt wyraźnie, że twórczość tego poety jest wyrazem powracających doznań – zamkniętego kręgu, z którego widocznie nie sposób było znaleźć wyjścia. Trudność podstawowa tkwi w tym: który z motywów obsesyjnych uznać za najważniejszy, jeśli liczbowa częstotliwość każdego z nich jest taka sama? Odwołać się tu trzeba do zdrowego rozsądku czy raczej do praw anatomii. W tym wypadku staje się oczywiste, że najważniejszym organem biologicznym człowieka jest miejsce, w którym skupiają się i rodzą bodźce naszego postępowania i działania – mózg. Zobaczymy od razu, w jakich kontekstach spotykamy ten właśnie motyw w liryce Piętaka. „Żelazny pociąg wywiózł w spoconych szybach słońce, chmury i mój mózg”, „znów pociąg rozwoził po mózgu powódź krów i powódź koni”, „Tę noc wszyły mi słupy w mózg parzącym puklem drutów”, „Pokłutym mózgiem rozbiłem w siwa ślinę martwej ciszy dzban”, „Szyny przebiły potem mózg muzyka szklanych drutów”, „Uciszyłby się może w mózgu rozszlochany oczu sznur”, „Na chwile odrzuć oczy i krwawiący widzeniami mózg”, /…/, „Uratuj, uratuj pocięty na płaty fioletowy mózg”, /…/ „Krwawiło się niebo jak mózg”, /…/, Przerzynają mózg czarne i czerwone piły, /…/, „Zwalony śliną śnieg w rudych bruzdach się kuli jak strzaskany o rozpacz, rozwłóczony wiatrem mózg”, „Krew brocząc z jego nóg opętała mózg sycząca łuną”.

 

Wszystkie przykłady z występującym motywem mózgu wskazują, że w liryce Pietaka ma on bardzo jednoznaczną funkcję; pełni role receptora wrażeń, a nawet nie tyle wrażeń, ile bodźców, silnych bardzo, przewyższających jak gdyby wytrzymałość tego koncentrycznego ośrodka. Stąd motyw mózgu staje się w otaczającym go bezpośrednio kontekście motywem autonomicznym. Nieważna jest jakość odbieranych przez niego silnych bardzo bodźców, ważna jest jego reakcja. We wszystkich wypadkach mózg, jako centrum odbiorcze nie wytrzymuje nacisków bodźców, przechodzi w sytuację anormalną, grożącą mu do pewnego stopnia unicestwieniem. Podobnie metal rozpada się na kawałki, jeśli poddany zostanie zbyt silnej wibracji. A zatem mózg w poetyckim obrazowaniu liryki Piętaka stanowi pars pro toto. Zamiast ukazywać „ja liryczne” w stanie maksymalnej emocji psychicznej czy uczuciowej, sygnalizuje poeta to samo, relacjonując stan jednego tylko organu „ja lirycznego” – mózgu. Obrazy poetyckie jakich motyw mózgu jest osadzany, we wszystkich niemal wypadkach atakuje go niejako od strony materialnej, mózg jest „pokłuty”, „przebity”, „pociety”, „strzaskany”,. Sytuacja wysoce anormalna – jeśli mamy być tak zwanymi realistami.

Motyw oczu, jak zasygnalizowałem na początku, jest jednym z najczęstszych. I znowu. Zanim zorientujemy się, jaka funkcję pełnia „oczy” w tej poezji, wynotuję przedtem szereg przykładów. Już w pierwszym wierszu pt. „Pejzaże ze snu” motyw oczu znajduje się w następujących kontekstach: „Przestrzeń już wziąłem w dłonie i oczom nasypałem błękitu jak łez”, „Przeciągnał dalej oczy, jak spłoszona gałąź wiatr”, „Zostały szepty włosów i oddech oczu”. A oto przykłady z dalszych utworów: „Nad miedzami rozpłakane oczy – wiatr je otula gałązkami”, /…/, „Oczy zakopywałem w rozpalony piach”, „Krwawiących oczu ropiejący strach”, „Naprzeciw kłująca oczy przestrzeń”, „Dotkliwy ból w oczach”, /…/ „Pokłute zmęczeniem oczy”, „Oczy umknęły jak pszczoły”, „Chudy szewc płynie załatać mi wrzące oczy czarnymi zelówkami”. Wystarczy a to tylko niewielka część przykładów. Co tu jest bardzo znamienne? Że motyw „oczu” występuje w analogicznych funkcjach jak motyw „mózgu”. Czyli i on także gra w kontekście tej liryki role autonomiczną. Oczy sa tu jakby gdyby niezależne od całości psychofizycznej podmiotu mówiącego. Podobnie jak jak motyw mózgu stają się pars pro toto. Podobnie także, jak było w przypadku motywu „mózgu”, „oczy” są tu nie tyle perceptorem wrażeń wizualnych, ile ogniskiem bólu. Są atakowane z zewnątrz, stanowią obiekt doprowadzony do stanu anormalnego, zapalnego. Mimo, że zarówno motyw „mózgu” jak i motyw „oczu” występują, nieraz po wielokroć, w tych samych utworach, prawie nigdy nie znajdują połączenia we wspólnym obrazie poetyckim – są niezależne również od siebie. Nie znajdujemy żadnych wskaźników, które by sugerowały jakikolwiek związek. Wydaje się, że rysuje się tu już pewna cecha poetyki Piętaka, znamienna dla jego przedwojennej twórczości. Czyżby była nia zasada zestawienia zarezerwowana zwykle dla liryki epickiej? Ciag następujących po sobie obrazów bez wyraźnych związków przyczynowych? Wydaje się także że zaczyna się już wyłaniać poetyckie widzenie człowieka przez Pietaka. Czyżby człowiek był tylko zlepkiem niezależnych od siebie organów, chorych, bo atakowanych przez bodźce, nie wytrzymujących presji doznań rzeczywistości zewnętrznej? Konstrukcja z nie powiązanych wzajemnie atomów?

Zobaczmy jeszcze jaka funkcje spełnia w tej liryce motyw „krwi”. Najpierw przykłady: „W krwi długo potem płakała tęsknota szyn”. „Krzak rozżarzonych w krew, dygocących zmysłów”, „Zakwiliła krew w uszach, potem na spłoszonej szyi”, „Krew zapłakała cichutko u wylotu pulsów”, „Bełkot serca, wymyte z krwi sekundy”, „Ból gorzką krwią zadygotał w ołowianych skroniach”, „Na nitce krwi unosząc gorzki smutek drutów”, „Jak wyrazić ten stukot krwi”, „niebo było czerwone od krwi”, „Nadzy młodzieńcy z krzykiem tańczą zanurzeni po kolana we krwi”, „Krwi nie ochłodzą ci w pysku cienie”, „Wzrastałem samotnie na uboczu krwią sprężoną i żyzną”, „Tęsknota wystrzeliła ostrym buntem krwi”. W tym wypadku pominąłem te wszystkie fragmenty, w których motyw „krwi” stanowił jeden z członów porównania. Ale i tak pozostała przykładów ilość znaczna, aby , się stało, ze i ten trzeci motyw w liryce Piętaka jest motywem autonomicznym. Inna jest tylko jego nośność znaczeniowa. Motyw „krwi” jest motywem najbardziej dynamicznym, płynnym – co zresztą przecież nie dziwi. To on jest kondensatorem energii, działania – niemal każdy z przytoczonych fragmentów to wskazuje – krew: „zakwiliła”, „zapłakał”, „odśpiewała” („stukot”, „rytm”, „plusk”, „bunt” – krwi).

W liryce Piętaka nie ma organizmu są tylko trzy ustawicznie powtarzające się sygnały: mózg, oczy, krew. Oczywiście sygnały te nie odzywają się w próżni, ale w materii poetyckiej. Częstotliwość ich jest różna i różne układy. Nie nakładaja się na siebie, są autonomiczne tak dalece, że możemy mówić w tej poezji o „bycie” mózgu, bycie „oczu”, „bycie” krwi. /…/.

Wiesław Szymański - Krwawiący widzeniami mózg
Twórczość 1967 r.